czwartek, 5 czerwca 2014

Exploding box "Obłoczek"

Kolejny po boxie na chrzciny Lenki boxik wykonany z papieru tłoczonego kwiatowym ornamentem, który bardzo przypadł mi do gustu...
Połączenie bieli, ecru i kremowego sprawia, że jest bardzo elegancki i delikatny...świetnie pasuje na chrzciny, narodziny dziecka lub ślub...
Wykonałam do niego torcik, który pod najniższym piętrem ma schowek na życzenia lub prezent, jednak jako, że to kolejna wersja zrobiona "saute" torcik nie jest zamontowany na stałe...w jego miejsce może pojawić się kołyska lub kwiaty...wszystko zależy od zamawiającego....
Poniżej prezentuję efekt dotychczasowej pracy :)




Exploding box "paski, paski"

Ostatnie dni były nieco ponure i nie zachęcały do wypoczynku na świeżym powietrzu....a skoro już byłam w domu nie mogłam odmówić sobie przyjemności i złapałam za nożyczki...
Pomysłów mam więcej niż jest w stanie zmieścić moja główka....
Zgromadziłam więcej papieru niż jestem w stanie przerobić i dlatego za każdym razem mierzę się z tym samym dylematem: który z nich wykorzystać....
Ciekawostka jest taka, że niezależnie od ilości koncepcji na dane pudełko efekt nieodmiennie mnie zaskakuje....
Oczywiście z pudełkiem w paseczki nie mogło być inaczej....
Wykonałam je z myślą o Dniu Ojca, który zbliża się wielkimi krokami, jednak jak widać nie ma na razie żadnego wnętrza...
Podobnie jak w przypadku pudełek "Kocham grochy i "Głębokiego fioletu" prezentuję wersję saute w oczekiwaniu na zamówienia ;)




niedziela, 1 czerwca 2014

Exploding box dla Babci M



Chciałabym napisać ten post 100 razy…
Na szczęście to mój blog    :P    więc tak właśnie uczynię…
…wybaczcie, zdjęcia na końcu wpisu, jeśli komuś zbraknie cierpliwości na moje wspomnienia…

1.
U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką…
Kiedy tylko myślę o wykonaniu własnoręcznego upominku dla babci w głowie mam ten jeden jedyny wierszyk! I taka właśnie jest moja Babcia M. !
I naprawdę robi najlepszą szarlotkę!
Dla Babci M. zawsze jesteśmy naj!

Ps. Dla Babci M. zawsze też na pewno jesteśmy głodni :D

2.
Jako dziecko wykazywałam jak każdy rozliczne „talenta” (no bo przecież nie talenty J ), których moja Babcia M., jak każda babcia była koneserem …
O ile deklamowanie wierszyków było zdolnością z jednej strony niezbyt wyszukaną (wszystkie dzieci coś tam klepią), a z drugiej nieszkodliwą, o tyle już moje zamiłowanie do śpiewania (nie wszystkie dzieci chętnie śpiewają), które wolałam od recytacji, mogło ranić niejedne uszy… ale nie Babci M., która zawsze kocha wszystko co „wnuczęce” (To na pewno kwestia miłości, a nie problemów ze słuchem, bo tych, odpukać, szczęśliwie nie ma i nigdy nie miała J ). Podobnie rzecz miała się z wszelkimi arcydziełami mojej ręki czy pióra… Czy były to grafomańskie bajki i wierszyki, pisane na obgryzionej kartce, czy wymalowane klasycznie kredkami „Laurki dla Babci” z wielkim czerwonym sercem na froncie… Babcia M. wszystko zachowywała w wiklinowym pudełku (no może nie wszystko… raz zrobiłyśmy z siostrami laurki w formacie chyba A0 J ).

3.
Uwielbiam kolorowe folkowe wzory!
Chociaż nigdy nie miałam nic wspólnego z folklorem i chyba najbliżej mi do niego za sprawą ostatnio popularnej piosenki, która reprezentowała nasz kraj na Eurowizji…czyli całkiem daleko, to te wzory i kolory wprawiają mnie w dobry nastrój. Sprawiają, że myślę o wiośnie, łące, świeżym chlebie z masłem, cieście drożdżowym, które uwielbiam, a które kojarzy mi się swojsko i o Babci M. …
Nie wiem dlaczego tak właśnie jest, nie mogę sobie przypomnieć czy widziałam w Jej domu te wzory, może serwetka, może haft na pościeli, nie wiem…
A może Kazimierz Dolny, gdzie byłam z Babcią M. na wycieczce… tam na pewno były koguty… na 100 %... a one czasem powtarzają się w folkowych wzorach… może i tam widziałam tradycyjne ludowe wzory, które dziś tak lubię… zagadka pewnie nie do rozwikłania…

Z tymi 100 opisami to może przesadziłam, ale to co najważniejsze jest powyżej.

Jedno jest pewne, lubię te wzory, a Babcię kocham, więc chcę w dniu jej święta, jakim są imieniny dać to co najpiękniejsze, a takie są dla mnie te wzory!
Dzisiejsza „Laurka” imieninowa do wiklinowego pudełka się nie zmieści… może to i lepiej, będzie mogła cieszyć (mam nadzieję) oczy Babci i przypominać, że chociaż rzadko się widujemy bardzo ją Kochamy i życzymy jej wszystkiego co najlepsze!






































sobota, 31 maja 2014

Exploding box na rocznicę ślubu



Już miałam zabierać się za stworzenie boxa ślubnego… 

…w głowie skłębiło mi się na niego ze sto pomysłów i chciałam je wykorzystać zanim pomieszają się ze sobą lub, co gorsza, przepadną… 

…gdy dostałam zamówienie na exploding box z okazji rocznicy ślubu… 40-tej rocznicy ślubu! Piękny jubileusz ! 

Szanownym Jubilatom życzę szczęścia, miłości i radości! 

Mam nadzieję, że stworzony przeze mnie boxik będzie piękną pamiątką tego uroczystego dnia
Efekty mojej pracy możecie obejrzeć na zdjęciach poniżej, zapraszam!

Wszystkich, którzy obawiają się, że w związku z tym moje pomysły na boxy ślubne uleciały spieszę uspokoić, że dzięki rocznicowemu pudełku ze 100 pomysłów zrobiło się 1000 :D
Zaglądajcie więc czasem, niebawem pojawią się kolejne „explodingsy”



delikatnie i elegancko





czwartek, 29 maja 2014

Exploding Box na zakończenie roku szkolnego lub dzień nauczyciela



Exploding box na zakończenie roku szkolnego w podziękowaniu dla nauczyciela to ciekawy pomysł na zastąpienie kwiatka, w końcu w pudełeczku są już kwiaty ;) Moja  kusudama pięknie prezentuje się na jego dnie, nieprawdaż ? :)
Oczywiście przy wykonaniu pudełek wykorzystałam przydasiowe papiery, więc modele nigdy już się nie powtórzą . . .

"Zielono mi"
 















"Zielona wariacja"


















"Kaligrafia"