wtorek, 18 listopada 2014

Oto jest dzień!!! Urodziny mojej Mamy!

Kocham Moją Mamę!

A dziś obchodzi taaaaki piękny Jubileusz :)

Niesamowite...dzieci ma już dorosłe, a całkiem młoda z niej babka :)
...A jaka fajna :)

Mam nadzieję, że to będzie piękny dzień dla Niej :) i dla całej naszej świętującej rodzinki!

Mojej Mamie Kochanej życzę słońca, uśmiechu, samych radości nawet w codziennej szarości...
życzę Jej marzeń spełnienia, pociechy z męża, z dzieci zadowolenia, z pracy satysfakcji, w wolnym czasie wielu atrakcji, życzę klasycznie wszystkiego najlepszego, tortu pysznego, słodkiego....wielkiego! A na deser chałwy :P

Nieco niezręcznie powtarzać zawsze, że to 18-ste urodziny, szczególnie gdy dorosłe dzieci nie ukrywają jeszcze swojego wieku :P Umówmy się więc, że to 30-ste :P urodziny...
...a wiadomo, że życie zaczyna się po 30-stce;)

Teraz tylko wsiąść na motor...tak, tak...moja Mama niczego się nie boi...i pędzić z wiatrem we włosach w stronę zachodzącego słońca! z kapustą włoską w bagażniku, tak na wszelki wypadek...jeśli wiesz co mam na myśli Mamuś!

Sto lat!

poniedziałek, 17 listopada 2014

Wózki....który to już raz ? :) 4.0

Chyba rodzi się ostatnio więcej chłopców niż dziewczynek...
... bo z ostatniego rzutu wózeczków ostały się tylko róże...

Zabrałam się więc pilnie do pracy, bo kolejne terminy porodów lub chrzcin wśród moich klientów i ich znajomych coraz bliżej!

Niektóre z nowych wózeczków są bardzo podobne do tych z części 3.0, ale z całą pewnością nie takie same...taka zasada! :P





piątek, 14 listopada 2014

Bombkowo 2014 :)

Pierwsze zamówienie zrealizowane :)
Bombeczki właśnie wyruszyły w podróż Pocztą Polską do nowej właścicielki ;)

Tak oto prezentowało się moje pierwsze tegoroczne poważne zamówienie bombkowe!
 W przygotowaniu kolejne, zapraszam!


środa, 12 listopada 2014

Co z tym blogiem?

 Ne comprennent pas?


Właśnie, właśnie...

Jako, że właśnie trwa w moim życiu prawdziwa zawierucha...
...nie, nie martwcie się, w pozytywnym sensie...
...a będzie jeszcze weselej, jeszcze większy wiatr, może czasem deszcz, ale wkrótce potem prawdziwe ciepłe, wielkie słońce...

...i aktualnie wszystko jest w fazie wywracania do góry nogami, tyłem do przodu i jak ostatnio zwykłam mawiać na etapie "oczekiwania na pierwszą gwiazdkę" (znacie to uczucie niepewności, podekscytowania, wyczekiwania na niespodziankę, na nieznane...)...

...moje blogowanie, postowanie, a co najgorsze brykusiowanie uległo nieco zwolnieniu na rzecz innych aktywności wymuszonych potrzebą chwili...
Mam nadzieję jednak, że jest to stany przejściowy i już niebawem uporządkuję się na tyle, by móc dalej coś tworzyć...
...w końcu zbliżają się święta, a wraz z nimi sezon na piękne, kolorowe świąteczne papiery, z których można wyczarować cuda, bombki karczochowe i inne śliczności! pomysłów cała masa!

Z drugiej strony, wygląda na to, że aktualny stan zawierchy może w najbliższym czasie przerodzić się w stan permanentnego lekkiego bałaganu, co odbije się również na blogu...
...nie wykluczam więc opcji zmiany jego konwencji z bloga rękodzielniczego na bloga z takim samym, jak w moim życiu bałaganem :)

Może stać się więc równocześnie pamiętnikiem, przewodnikiem turystycznym, kursem językowym, książką kucharską i wszystkim tym co będzie dotykało na co dzień Brykusiów :P w nowej zagmatwanej rzeczywistości!

Au revoir!

poniedziałek, 10 listopada 2014

Bukiecik kusudama

Kiedy już przysiądę do "dziergania" kwiatków do mojej kusudamy tracę kompletnie poczucie czasu...
...a razem z nim orientację, ile tak naprawdę potrzebuję tych płatków a potem kwiatków...

zresztą, z pewnością nie da się tego policzyć, bo każdy bukiet wychodzi trochę inaczej :P

W związku z tym, z wykonywanych ostatnio przeze mnie bukiecików zostało trochę kwiatów...

Postanowiłam więc między jednym a drugim wózkiem zebrać je w trochę mniejszą całość :)
Jest dokładnie wielkości bukietu z motylkiem, wykonany na kuli o średnicy 8 cm ma w sumie ok. 16-20 cm średnicy ;)
Pięknie się prezentuje ozdobiony guzikami i koralikami :)

Ciężko będzie się rozstać!