Ne comprennent pas?
Właśnie, właśnie...
Jako, że właśnie trwa w moim życiu prawdziwa zawierucha...
...nie, nie martwcie się, w pozytywnym sensie...
...a będzie jeszcze weselej, jeszcze większy wiatr, może czasem deszcz, ale wkrótce potem prawdziwe ciepłe, wielkie słońce...
...i aktualnie wszystko jest w fazie wywracania do góry nogami, tyłem do przodu i jak ostatnio zwykłam mawiać na etapie "oczekiwania na pierwszą gwiazdkę" (znacie to uczucie niepewności, podekscytowania, wyczekiwania na niespodziankę, na nieznane...)...
...moje blogowanie, postowanie, a co najgorsze brykusiowanie uległo nieco zwolnieniu na rzecz innych aktywności wymuszonych potrzebą chwili...
Mam nadzieję jednak, że jest to stany przejściowy i już niebawem uporządkuję się na tyle, by móc dalej coś tworzyć...
...w końcu zbliżają się święta, a wraz z nimi sezon na piękne, kolorowe świąteczne papiery, z których można wyczarować cuda, bombki karczochowe i inne śliczności! pomysłów cała masa!
Z drugiej strony, wygląda na to, że aktualny stan zawierchy może w najbliższym czasie przerodzić się w stan permanentnego lekkiego bałaganu, co odbije się również na blogu...
...nie wykluczam więc opcji zmiany jego konwencji z bloga rękodzielniczego na bloga z takim samym, jak w moim życiu bałaganem :)
Może stać się więc równocześnie pamiętnikiem, przewodnikiem turystycznym, kursem językowym, książką kucharską i wszystkim tym co będzie dotykało na co dzień Brykusiów :P w nowej zagmatwanej rzeczywistości!
Au revoir!
środa, 12 listopada 2014
poniedziałek, 10 listopada 2014
Bukiecik kusudama
Kiedy już przysiądę do "dziergania" kwiatków do mojej kusudamy tracę kompletnie poczucie czasu...
...a razem z nim orientację, ile tak naprawdę potrzebuję tych płatków a potem kwiatków...
zresztą, z pewnością nie da się tego policzyć, bo każdy bukiet wychodzi trochę inaczej :P
W związku z tym, z wykonywanych ostatnio przeze mnie bukiecików zostało trochę kwiatów...
Postanowiłam więc między jednym a drugim wózkiem zebrać je w trochę mniejszą całość :)
Jest dokładnie wielkości bukietu z motylkiem, wykonany na kuli o średnicy 8 cm ma w sumie ok. 16-20 cm średnicy ;)
Pięknie się prezentuje ozdobiony guzikami i koralikami :)
Ciężko będzie się rozstać!
...a razem z nim orientację, ile tak naprawdę potrzebuję tych płatków a potem kwiatków...
zresztą, z pewnością nie da się tego policzyć, bo każdy bukiet wychodzi trochę inaczej :P
W związku z tym, z wykonywanych ostatnio przeze mnie bukiecików zostało trochę kwiatów...
Postanowiłam więc między jednym a drugim wózkiem zebrać je w trochę mniejszą całość :)
Jest dokładnie wielkości bukietu z motylkiem, wykonany na kuli o średnicy 8 cm ma w sumie ok. 16-20 cm średnicy ;)
Pięknie się prezentuje ozdobiony guzikami i koralikami :)
Ciężko będzie się rozstać!
piątek, 7 listopada 2014
Do wyboru, do koloru...Exploding boxy na ślub
Prócz kwiatowych boxów ślubnych wykonanych przeze mnie ostatnio na sposób "wesoło-kieszonkowy" dorobiłam także zapasowe pudełka w wersji "klasyczno-eleganckiej" :)
Zapasowe, bo często gęsto dostaję zamówienia "na wczoraj"...
...a, że przezorny zawsze ubezpieczony wykleiłam takie oto bazy :)
Treści do zamieszczenia na ściankach mogą być takie jak w poprzednich pudełkach lub na życzenie !
Klient nasz Pan jak mawiają :)
Może ktoś się zdecyduje...
Wersja saute wygląda tak:
Zapasowe, bo często gęsto dostaję zamówienia "na wczoraj"...
...a, że przezorny zawsze ubezpieczony wykleiłam takie oto bazy :)
Treści do zamieszczenia na ściankach mogą być takie jak w poprzednich pudełkach lub na życzenie !
Klient nasz Pan jak mawiają :)
Może ktoś się zdecyduje...
Wersja saute wygląda tak:
środa, 5 listopada 2014
Komu komu :) kolejna porcja boxów ślubnych
Już jakiś czas temu przygotowałam kwiatową bazę do prezentowanych poniżej pudełeczek (pokazałam ją tu)...
Nie miałam jednak na nie zamówień, więc cierpliwie czekały na wolniejszą chwilę, by dodać im trochę wnętrza...
w końcu je uzupełniłam...wykonałam je tak jak boxik "z przymrużeniem oka" :)
Aktualnie pozostaje tylko kwestia wypełnienia kieszonek i nadania etykietki "dla kogo"...
...ale to już pozostawiam Wam :P
Nie miałam jednak na nie zamówień, więc cierpliwie czekały na wolniejszą chwilę, by dodać im trochę wnętrza...
w końcu je uzupełniłam...wykonałam je tak jak boxik "z przymrużeniem oka" :)
Aktualnie pozostaje tylko kwestia wypełnienia kieszonek i nadania etykietki "dla kogo"...
...ale to już pozostawiam Wam :P
poniedziałek, 3 listopada 2014
Album! Vol. 4
Na życzenie małżonka! (twierdzi, że poprzednie albumowe posty 1, 2, 3
nie oddają tego, że to album :P)
Całościowo, przeglądowo, pierwszy mój albumik w pełnej krasie!
Jak już pisałam, jest trochę niedoskonały, ale przez to kocham go jeszcze bardziej :P
Kolejne, mam nadzieję, będą jeszcze piękniejsze!
Poradziłam się tu i tam (dziękuję Pani Moniko) i zabieram się do pracy!
nie oddają tego, że to album :P)
Całościowo, przeglądowo, pierwszy mój albumik w pełnej krasie!
Jak już pisałam, jest trochę niedoskonały, ale przez to kocham go jeszcze bardziej :P
Kolejne, mam nadzieję, będą jeszcze piękniejsze!
Poradziłam się tu i tam (dziękuję Pani Moniko) i zabieram się do pracy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)